Dodane: 2026-04-09
Czytelnia Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach stała się miejscem wyjątkowego spotkania autorskiego z Aleksandrą Przytarską, która promowała swoją najnowszą książkę „Challenge”. Wydarzenie miało szczególny charakter – autorka po raz pierwszy wystąpiła publicznie pod własnym imieniem i nazwiskiem, rezygnując z dotychczasowego pseudonimu Sandra Cicha.
Gości oraz zgromadzonych czytelników przywitała wicedyrektor biblioteki Weronika Sadowska, która zaznaczyła, że biblioteka jest zaszczycona faktem, iż to właśnie tutaj autorka zdecydowała się na swoje pierwsze spotkanie z czytelnikami, jako Aleksandra Przytarska. Przypomniała również, że dwa lata temu odbyło się już spotkanie z pisarką, ale jako Sandrą Cichą, która wówczas była ukryta za kotarą.
Rozmowę poprowadziła bibliotekarka Anna Maria Zdrenka. Na początku spotkania Aleksandra Przytarska podziękowała publiczności za tak liczne przybycie. – „Jest to dla mnie przełomowe spotkanie i jestem wzruszona, że jest tyle osób” – mówiła. Autorka opowiedziała o powodach swojej decyzji o ujawnieniu tożsamości. Przyznała, że przez lata anonimowość dawała jej poczucie bezpieczeństwa. – „Nie jest łatwo wystawić się na ocenę szerszego grona” – podkreślała, dodając, że ukrywanie się pod pseudonimem pozwalało jej dystansować się od opinii innych. – „Chowałam się za Sandrą Cichą jak za zbroją” – zauważyła. Jednocześnie przyznała, że dzięki obecności w mediach społecznościowych poznała wiele wspierających ją osób, choć z większością z nich prawdopodobnie nigdy nie spotka się osobiście.
Pisarka nie ukrywała również swoich obaw związanych z hejtem: – „Nie uważam, że moje książki są najlepsze na świecie, każdy ma prawo do własnego zdania i jestem otwarta na konstruktywną krytykę, ale nie na hejt”. Jak zaznaczyła, pięć lat pisania pod pseudonimem pozwoliło jej oswoić się z oceną czytelników. Na decyzję o ujawnieniu wpływ miała także współpraca z wydawnictwem. – „Po rozmowach z wydawcą postanowiłam stać się jedną osobą, a nie dwiema. Zależało mi, żeby »Challenge« niósł za sobą jakiś przekaz, a łatwiej to zrobić autorowi, a nie komuś, kto pisze pod pseudonimem” – wyjaśniła. Dziś, jak podkreśliła, nie żałuje tej decyzji, szczególnie widząc reakcję publiczności i mając możliwość bezpośredniego kontaktu z czytelnikami. – „Chciałabym, aby każda moja książka podobała się czytelnikom, ale mam świadomość, że jest to niemożliwe” – dodała.
Podczas spotkania autorka opowiedziała także o swojej pracy zawodowej – jest kuratorem rodzinnym i, jak zaznaczyła, nie zamierza z niej rezygnować na rzecz pisania, przynajmniej na obecnym etapie życia. Następnie bibliotekarka zapytała o książkę „Challenge”, która swoją premierę miała właśnie tego dnia. Jak zaznaczyła, czytelnicy nie mieli jeszcze okazji jej przeczytać, dlatego poprosiła autorkę o przybliżenie tematyki. Powieść powstała dwa lata temu pod innym tytułem, jednak została teraz zmodyfikowana – pisarka zmieniła zakończenie i dodała nowe fragmenty.
„Challenge” porusza ważne problemy społeczne, takie jak hejt w internecie, aktywność młodych ludzi w sieci oraz niebezpieczne wyzwania internetowe. Autorka zwróciła uwagę, że dotyczy to nie tylko środowisk dysfunkcyjnych, ale także zwykłych rodzin. Podkreśliła, jak trudno dziś kontrolować aktywność dzieci w internecie oraz jak wiele aplikacji funkcjonuje w przestrzeni cyfrowej. Zwróciła też uwagę na niebezpieczeństwa związane z tzw. challenge’ami – od pozornie niewinnych po skrajnie ryzykowne. Wskazała również na trwałość treści publikowanych w sieci oraz brak świadomości młodych ludzi w tym zakresie. Jej zdaniem kluczowa jest rozmowa i budowanie relacji z dziećmi, a także wykorzystywanie każdej okazji do edukacji.
Autorka odniosła się również do pomysłu wprowadzenia zakazu używania telefonów w szkołach, oceniając go jako dobry kierunkowo, choć trudny do pełnego wdrożenia. Zauważyła także, że dorośli coraz częściej obawiają się reagować na niewłaściwe zachowania młodzieży. – „Ale jak ci młodzi ludzie mają się nauczyć, co jest dobre, a co złe, jak my boimy się im zwrócić uwagę” – podkreśliła. Autorka zdradziła, że ma już pomysł na kolejną książkę, jednak – jak sama przyznała – proces twórczy w jej przypadku jest długotrwały, więc na nową publikację trzeba będzie jeszcze poczekać. Na zakończenie spotkania czytelnicy mieli możliwość zadawania pytań, a następnie ustawiła się długa kolejka po autografy.
MBP Chojnice